• Sierżant do żołnierzy:
    - Kto chce pojechać na wykopki ziemniaków na polu siostry generała?
    Zgłosiło się dwóch.
    - Dobra, pozostali pójdą piechotą.

  • Generałowi wojsk rodzi się wnuk.
    Wysyła więc podwładnego aby zobaczył to dziecko.
    Po powrocie generał się pyta:
    - Jaki jest ten dzieciak?
    - Podobny do pana.
    - Czyli jaki?
    - Mały, łysy i ciągle się drze.

  • W autobusie kichnęła staruszka.
    - Na zdrowie! - mówi obok stojący żołnierz.
    - Dziękuję, młody człowieku. Jaki pan uprzejmy!
    - Bo muszę! Za brak kultury kapral nas codziennie opierdala.

  • Generał wchodzi na teren wojska i mówi:
    - Słuchajcie żołnierze za pół godziny przyjeżdża matka Boska.
    Wszyscy bardzo się zdziwili i zaczęli szybko sprzątać.
    Gdy upłynął zapowiadany czas wpada generał i mówi:
    - Bosek, matka przyjechała!

  • Sierżant mówi:
    - masz jaja?
    - tak mam.
    - a gdzie?
    - smażą się na patelce.

  • Młody artylerzysta przyjechał na niespodziewaną przepustkę do domu. Zaskoczona żona w pośpiechu kręci się po kuchni, aby przygotować coś ekstra. Nastawia ciasto w piekarniku i mówi:
    - Posiedź, popilnuj ciasta, a ja skoczę do sklepu.
    Chłopak usiadł, niewiasta wyszła z domu... ciepełko i zmęczenie zrobiły swoje - zasnął. Kot wlazł mu na kolana, oparł głowę o brzuch i tak sobie razem chrapali. Wraca żona, widzi co i jak i załamuje ręce:
    - Co tu się dzieje?!
    Obudzony, półprzytomny, chłopak zrywa się z przerażeniem w oczach, błyskawicznie otwiera piekarnik, wrzuca kota, zatrzaskuje i stając na baczność, wrzeszczy:
    - Działo nr 3 gotowe do strzału!

  • Generałowi urodził się wnuk, więc postanowił wysłać swego adiutanta do szpitala, aby się dowiedział czegoś więcej. Po powrocie generał pyta:
    - I jak wygląda?!
    Na to adiutant:
    - Jest bardzo ładny... Podobny do Pana generała.
    - A podaj więcej szczegółów!
    - Niski, łysy i bez przerwy drze mordę.