• Teściowa, która przyjechała ze wsi, pyta zięcia:
    - Co to było w rondlu? Ledwie doszorowałam.
    - Powłoka teflonowa, mamo.

  • - Jak długo można patrzeć na teściową z przymrużeniem oka?
    - Dopóki szczerbinka z muszką się nie zejdą...

  • Mówi zięć do teściowej:
    - Gdzie mama jedzie?
    - Na cmentarz.
    - A kto rower przyprowadzi?!!!

  • Rozmawiają dwie teściowe:
    - Co robi pani zięć?
    - Zwykle robi co mu każę.

  • Jaka jest różnica między teściową a Słońcem ?
    Żadna, na jedno i drugie nie da się patrzeć...

  • Idzie kondukt pogrzebowy. Tragarze niosą trumnę przekręconą na bok.
    - Kogo chowają? - pyta przechodzień.
    - Teściową - odpowiada jeden z żałobników.
    - A czemu trumnę niesiecie bokiem?
    - Bo jak ją przekręcić na plecy, to zaczyna chrapać.

  • Rozmawia dwóch kumpli:
    - Popatrz Staszek, wiosna przyszła, ptaki świergolą, dzień w końcu dłuższy, wszystko kwitnie i spod ziemi wychodzi! - mówi jeden.
    - Przestań! Miesiąc temu teściową pochowałem...

  • Są zawody lekkoatletyczne. Mistrz w pchnięciu kulą zwierza się swojemu trenerowi:
    - Dzisiaj muszę pokazać klasę! Moja teściowa siedzi na widowni!
    - Eee... - mówi trener. - Nie dorzucisz!

  • - Słuchaj stary, wczoraj, gdy akurat nie było mojej ślubnej, bzykam
    sobie elegancko lalę, którą poderwałem na ulicy, i nagle wchodzi moja
    teściowa!
    - I co? I co?
    - I, słuchaj, bardzo pozytywnie mnie kobita zaskoczyła. Bardzo pozytywnie.
    - Co zrobiła? No co?
    - A, no kulturalnie wzięła i zeszła.
    - Na dwór?
    - Nie, na zawał.

  • Deszcz meteorytów.
    Obserwują zięć i teściowa.
    Zięć pomyślał życzenie.
    Teściowa nie zdążyła...