• Firma poszukuje młodej sekretarki z umiejętnością pracy na
    komputerze... stole, krześle i wszędzie, gdzie nadarzy się okazja.

  • Dyrektor przyjmuje do pracy nową sekretarkę:
    - I twierdzi pani, że nie odstraszyła pani informacja w ogłoszeniu, że mam długi?
    - Prawdę mówiąc - odpowiada lekko się rumieniąc - właściwie mnie to zachęciło.

  • Dyrektor kocha się z sekretarką. Sekretarka lekko speszona:
    - Dyrektorze, może drzwi zamkniemy? Całe biuro patrzy...
    - Nie! Jak zamkniemy, to pomyślą, że wódkę pijemy.

  • Prezes do nowo zatrudnionej sekretarki:
    - To jest biurko, przy którym będzie pani pracować.
    Sekretarka:
    - Dobrze.
    - A to jest telefon, który będzie pani odbierać gdy zadzwonią do nas klienci.
    - Dobrze.
    - A tu mamy fax, czasami będzie pani wysyłać pisma do naszych kontrahentów.
    - Dobrze.
    - A w rogu stoi express do kawy, w którym będzie pani robić kawę dla mnie i naszych klientów.
    - Dobrze.
    Zirytowany prezes do sekretarki.
    - A czy zna pani inne słowa niż "dobrze"?!!
    - Sex, oral.
    Prezes.
    - Dobrze.

  • Dyrektor do sekretarki:
    - Czy dała pani ogłoszenie, że szukamy nocnego stróża?
    - Dałam.
    - I jaki efekt?
    - Natychmiastowy... Ostatniej nocy okradziono nasz magazyn.

  • Dyrektor przyjmuje do pracy sekretarkę:
    - Ile pani zarabiała w poprzednim zakładzie?
    - Tysiąc złotych.
    - To ja z przyjemnością dam pani tysiąc dwieście.
    - Z przyjemnością, panie dyrektorze, to ja miałam dwa tysiące!

  • - Czy jest dyrektor?
    - Dla pięknych pań dyrektor jest zawsze.
    - To proszę mu powiedzieć, że przyszła żona.

  • Młoda, śliczna sekretarka w pierwszym dniu pracy stoi nad niszczarką dokumentów z lekko niepewną miną. Oczarowany kolega z pracy postanawia wybawić dziewczynę z opresji.
    - Mogę Ci w czymś pomóc?
    - Pokaż mi, jak to działa.
    Chłopak bierze z jej rąk dokumenty i wkłada do niszczarki.
    - Bardzo Ci dziękuje. A którędy wychodzą kopie?

  • Do gabinetu dyrektora wchodzi sekretarka:
    - Panie dyrektorze, jest tutaj inżynier Kowalski i mówi, że ma mały interes...
    - A czy to moja wina? Niech idzie do seksuologa...

  • Prezes mówi do sekretarki:
    - Pani Ireno, niech pani napisze zawiadomienie o naradzie we wtorek o 8.30.
    Po chwili sekretarka mówi:
    - Panie prezesie, słowo "wtorek" pisze się przez "k" czy przez "g" na końcu?
    Prezes po godzinie:
    - Pani Ireno, przejrzałem cały słownik ortograficzny na literę "f" i nie znalazłem słowa wtorek, więc zrobimy naradę we środę.