• W warsztacie samochodowym klient siedzi w fotelu i czyta gazetę, a na kanale stoi samochód. Przychodzi mechanik i zabiera się za auto. Po chwili mówi do klienta:
    - Przydałoby się wymienić świece.
    - To wymieniaj pan, tylko szybko.
    No to mechanik czuje, że złapał frajera i nawija dalej:
    - Pasek rozrządu też do wymiany. Klocki i tarcze też. I płyn hamulcowy, i w chłodnicy, i wycieraczki...
    - Wymieniaj pan, tylko szybciej, bo nie mam czasu.
    Mechanik skończył, odstawił samochód i mówi:
    - No, gotowe.
    Na to klient pokazując na samochód stojący przed warsztatem:
    - No to bierz się pan teraz za mój.

  • Pracownik prosi o kilka dni urlopu.
    - Wy, Nowak, lubicie ciepłą wódkę? - pyta szef.
    - Nie, panie dyrektorze.
    - A spocone baby? - pada kolejne pytanie.
    - Też nie.
    - To dobrze, dostaliście urlop w listopadzie.

  • Kobieta z rana dzwoni do swojego szefa i mówi mu, że nie przyjdzie do pracy, bo jest chora.
    - A co pani jest ? - pyta szef.
    - Mam jaskrę analną.
    - Że co?! Czym to się objawia?!
    - Po prostu nie widzę dziś możliwości przytoczenia swojej dupy do pracy...

  • Zebranie w dużej korporacji, menedżer projektu do zebranych pracowników:
    - Zrobimy sobie burzę mózgów.
    - A na czym to polega?
    - Po prostu mówicie pierwsze rzeczy, jakie przyjdą wam do głowy...
    - Spierdalaj!

  • Elektryk do pomocnika:
    - Franek, potrzymaj przez chwile te druty!
    - Już trzymam.
    - Czujesz coś?
    - Nie...
    - W porządku. To znaczy, ze pod wysokim napięciem są tamte druty.

  • Szef do pracowników:
    - Nie chcę żadnych przytakiwaczy dookoła siebie. Niech każdy pracownik mówi mi to co myśli, nawet jeśli ma go to kosztować utratę pracy!

  • - Jaki kierunek warto wybrać, żeby dostać dobrą pracę?
    - Zachód.

  • Dwóch malców siedzi w piaskownicy i dyskutuje:
    - Mój tata jest najszybszy na świecie!
    - A wcale że nie!
    - A wcale że tak! Jest urzędnikiem. Pracuje codziennie do piątej, a w domu jest piętnaście po czwartej.

  • - Halo, gdzie jesteś?
    - W robocie.
    - Nie łżyj, gnoju! Słyszę wyraźnie muzykę i pijackie odgłosy!
    - To może też wreszcie do ciebie dotrze, że jestem kelnerem!

  • Facet pyta strażaka:
    - Dlaczego już pan odjeżdża? Przecież jeszcze pan nie ugasił całego pożaru!?
    - Niech pan z pretensjami zgłasza się do mojego komendanta! Ja chciałem pracować na całym etacie, a on dał mi tylko pół...