• - Jasiu, jaką częścią mowy jest wyraz "nic"?
    - Czasownikiem.
    - ?!
    - Bo odpowiada na pytanie "Co robi?".

  • Na lekcji polskiego:
    - Jasiu, jakiego rodzaju jest słowo "budżet"? - pyta nauczycielka.
    - żeńskiego, proszę pani.
    - Jesteś pewien?!
    - Tak, bo ma dziurę!

  • - Jasiu jaka to część mowy "małpa"?
    - Jest to czas przeszły od rzeczownika człowiek.

  • Przybiega dzieciak na stację benzynową z kanistrem:
    - "Dziesięć litrów benzyny, szybko!"
    - "Co jest? Pali się?"
    - "Tak, moja szkoła. Ale trochę jakby przygasa."

  • Przychodzi Jasiu do domu ze szkoły i krzyczy:
    - "Mamo, mamo dzisiaj zrobiłem dobry uczynek."
    - "No to mów."
    - "Koledzy podłożyli pineskę szpicem do góry na krześle nauczyciela. Już miał siadać kiedy ja odsunąłem krzesło..."

  • Lekcja religii w szkole. Ksiądz mówi dzieciom o małżeństwie.
    - Wiecie, że Arabowie mogą mieć kilka żon? To się nazywa poligamia.
    Natomiast chrześcijanie mają tylko jedną żonę. A to się nazywa...
    Może ktoś z Was wie?
    W klasie cisza, nikt nie podnosi ręki.
    - To się nazywa - podpowiada ksiądz - mono... mono...
    Jaś podnosi w górę rączkę:
    - Monotonia!

  • Jasio wrócił ze szkoły i ojciec pyta go jak poszło.
    - Z matematyki dostałem piątkę i raz w mordę.
    - A za co?
    - Pani pyta: "Ile to jest 6 razy 4". No to powiedziałem, że 24. I dostałem piątkę. A później mnie zapytała "ile to jest 4 razy 6".
    - A dyć to jeden ch*j - mówi ojciec.
    - No właśnie, tak samo jej powiedziałem !

  • Na lekcji pani nauczycielka kazła wszystkim uczniom powiedzieć jakiego zwierzaka mają w domu. Doszło do Jasia, nauczycielka spytała:
    -Jasiu jakie masz zwierzątko w domu ??
    A Jaś na to:
    -Kurczaka w zamrażalniku

  • Mama pyta Jasia:
    - Kto cię nauczył mówić "O, k...a"?
    - Święty Mikołaj.
    - Święty Mikołaj?
    - Słowo daję! Kiedy wszedł w nocy do mojego pokoju z prezentem i rąbnął się głową w szafę - tak właśnie powiedział!

  • Mama pyta się swego synka:
    - Jasiu, jak się czujesz w szkole?
    - Jak na komisariacie: ciągle mnie wypytują, a ja o niczym nie wiem.