• Na dworcu PKS w Poznaniu facet wsiada do autobusu i mówi do kierowcy:
    - Poproszę bilet do Poznania
    - Ależ my już jesteśmy w Poznaniu! - odpowiada kierowca.
    - Co? Tak szybko? Ile płacę?
    - Zero złotych.
    - Co? Tak tanio?

  • Na wycieczkę rowerową wyruszyło dwóch wariatów. Jadą, jadą... Nagle jeden zatrzymuje się i spuszcza powietrze z kół.
    - Co Ty robisz? - pyta drugi.
    - A siodełko było za wysoko - odpowiada tamten.
    Na to ten drugi zamienia miejscami kierownicę z siodełkiem.
    - A co Ty wyprawiasz?
    - Zawracam, z takim idiotą jak Ty nie jadę dalej!

  • Jedzie dwóch debili na motorze, jeden mówi do drugiego:
    - Widzisz ten las?
    - Nie, bo drzewa mi zasłaniają.

  • Pyta się jeden facet drugiego:
    - Czy ja gdzieś pana nie widziałem?
    - Możliwe, ja tam często bywam.

  • Mucha ma sześć nóg.
    Oderwałem musze jedną nogę:
    - Mucha idź.
    Mucha idzie. Oderwałem drugą:
    - Mucha idź.
    Mucha idzie. Oderwałem trzecią, czwartą, piątą i to samo. Oderwałem musze szóstą nogę:
    - Mucha idź.
    Mucha nie idzie.
    Wniosek:
    Po oderwaniu musze wszystkich nóg mucha ogłuchła.

  • - Tato, dlaczego ten pociąg zakręcowywuje?
    - Nie mówi się zakręcowywuje tylko zakręca!
    - Ale dlaczego on zakręca?
    - Bo mu się szyny wygły.

  • Kłócą się dwie kapusty:
    - Ty głąbie!
    - A chcesz z liścia?

  • Przychodzi baba do Biedronki a w Biedronce na każdym towarze pisze netto.

  • Mówi nauczycielka do uczniów:
    - Tych nieusprawiedliwionych nieobecności żadne usprawiedliwienie nie usprawiedliwi.

  • -Puk, puk.
    -Kto tam?
    -Down.
    -Sam?
    -Nie, z zespołem.