• Antoś wraca do domu z przedszkola cały podrapany na twarzy. Mama przestraszona pyta:
    - Jasiu! Co się stało?!
    - Dzisiaj było mało dzieci w przedszkolu.
    - Dobrze, ale co to ma wspólnego z twoimi zadrapaniami?!
    - Pani kazała nam ustawić się w kółko, złapać za rączki i tańczyć dookoła choinki.

  • Babcie rozmawiają o swoich wnukach.
    - Mój będzie ogrodnikiem, cały dzień siedzi w ogródku i grzebie w
    ziemi.
    - Mój będzie lekarzem, cały dzień bandażuje lalki.
    - A mój będzie pilotem, cały dzień macza szmatę w benzynie, wącha ją i
    mówi: "Babciu, ale odlot!"

  • Mama bardzo była ciekawa, co jej córka robi z chłopakiem, gdy zamykają się w pokoju. Pewnego razu ciekawość zwyciężyła i mama spróbowała podejrzeć przez dziurkę od klucza. Patrzy, a tam dzieci na środku pokoju klęczą i żarliwie się modlą. Wzruszona mamusia otwiera pokój i złamanym ze wzruszenia głosem:
    - Ale z was porządne dzieci. A powiedz mi córeczko, o co się tak pięknie modlicie?
    - O miesiączkę mamusiu...

  • Wchodzi matka do pokoju dorastającego syna. Patrzy, a tam na ścianach pełno plakatów z rozebranymi panienkami.
    Matka:
    - I co, będziesz się teraz gapił na gołe baby?
    Syn:
    - A co, mam się gapić na gołe ściany?

  • Na leżakowaniu w przedszkolu leżą dzieci na łóżeczkach i w pewnej chwili chłopczyk pyta dziewczynkę:
    - Jesteś chłopcem czy dziewczynką?
    - Nie wiem.
    - To sprawdź!
    - No to mi pomóż!
    - No to musisz podnieść kołderkę.
    Dziewczynka podniosła kołderkę na to chłopczyk:
    - Jesteś dziewczynką, bo masz różową piżamkę.

  • Do domu przyszedł ksiądz z kolędą. Po modlitwie i po święceniu domu mówi do małej dziewczynki:
    - A umiesz się żegnać, moje dziecko?
    - Umiem. Do widzenia.

  • Ojciec piątki dzieci wygrał zabawkę w loterii. Zawołał swoje dzieciaki i spytał, które z nich powinno otrzymać prezent:
    - Kto jest najbardziej posłuszny? - spytał - Kto nigdy nie pyskuje mamie? Kto robi wszystko, co każe?
    Pięć głosików odpowiedziało jednocześnie:
    - Dobra, tato, możesz zatrzymać zabawkę.

  • Romuś słyszał rodzinną legendę, że jego ojciec, dziadek, a nawet pradziadek w dniu swoich urodzin chodzili po pobliskim jeziorze, jak Jezus bez mała. Postanowiwszy przekonać się o jej prawdziwości w swoim przypadku, wypłynął w dniu swoich urodzin łódką na środek jeziora - przełożył nogi przez burtę ... i omal się nie utopił.
    - Romuś - westchnęła babcia, kiedy go przywieziono do domu - twój ojciec i - świeć panie nad ich duszami - dziadek i pradziadek, urodzili się w styczniu, ty - w lipcu.

  • Na lekcji religii ksiądz pyta dzieci:
    - Proszę powiedzieć, co wasi rodzice robią pierwsze po rannym przebudzeniu?
    - Mój tata rano, jak wstanie, to idzie do łazienki i sika do wiadra, że słychać na cale mieszkanie, bo my biedni jesteśmy i nie mamy ładnej łazienki! - mówi pierwsze dziecko.
    - Nie, nie, może ktoś inny! - mówi ksiądz.
    - Mój tata jak idzie do ubikacji to nic nie słychać, bo my mamy bardzo ładną łazienkę z muszla klozetowa, z kafelkami i z wanna! - mówi inne dziecko.
    - Nie, nie, nie, nie! Powiedzcie mi, co powinien zrobić prawdziwy katolik po przebudzeniu! - blaga ksiądz. Na to wstaje trzecie dziecko:
    - Mój tata pierwsze jak wstanie to klęka przed łóżkiem....
    - Świetnie, o to chodzi - przerywa ksiądz - Dalej proszę, a pozostałe dzieci niech słuchają!
    - ... No to, jak tata wstanie to klęka przed łóżkiem, nachyla sie.. i wyciąga słomę z dupy, bo my taki siennik mamy....

  • - Tato! Właśnie przeczytałem, że niedawno był Dzień Ojca. Sorry, że zapomniałem.
    - Nie ma problemu synu, mnie też się w życiu zdarzyło zapominać o ważnych rzeczach.
    - Na przykład?
    - Na przykład założyć prezerwatywę.