• Dwie blondynki przeglądają kalendarz:
    - Zobacz! Jutro jest Maksymiliana. Znamy jakiegoś Maxa?
    - Tak, Ibuproma.

  • Blondynka dzwoni do warsztatu samochodowego.
    - Coś mi spod auta kapie, takie ciemne, gęste...
    Mechanik:
    - To olej.
    Blondynka:
    - OK, no to oleję.

  • Siedzą dwie blondynki przed telewizorem i jedna mówi:
    - Patrz, Benedykt VI...
    Na to druga:
    - A Kubica który?

  • Dwie blondynki patrzą na księżyc:
    - Myślisz że tam jest życie? - Zastanawia się jedna.
    - Pewnie, przecież pali się światło.

  • Za co podziwia się blondynki?
    - Za wytrwałość - tyle lat szukają rozumu, i dalej nie mogą go znaleźć.

  • Rozmawiają dwie blondynki:
    - Co tam słychać?
    - Nie wiem, dawno tam nie byłam.

  • Jedzie blondyna samochodem pod prąd. Policjant ją zatrzymuje i pyta:
    - Czy Pani wie gdzie jedzie?
    - No tak, jadę na zebranie ale chyba się już skończyło bo widzę, że wszyscy wracają.

  • Przychodzi blondynka do sklepu i mówi:
    - Poproszę ogórka.
    - W całości czy w plasterkach?
    - A co ja mam ci**e na żetony?

  • Blondynka do blondynki:
    - Czy muchomory są jadalne?
    - Tak, tylko zdrap te białe plamki.

  • Policjant zatrzymuje blondynkę i prosi o pokazanie trójkąta.
    - Ojej, wczoraj zgoliłam.