• - Babciu, babciu, a czym babcia do nas przyjechała? - pyta Jasiu.
    - Pociągiem, wnusiu, pociągiem.
    - Taaaak...? A tatuś powiedział, że babcię diabli przynieśli.

  • Pani pyta się Jasia:
    - dlaczego twoja babcia była na wywiadówce? Szczerze.
    - szczerze? Bo jest głucha.

  • Jasio pyta babcię:
    - Babciu czy byłaś szczepiona na choroby zakaźne?
    - Byłam, a dlaczego pytasz?
    - Bo ile razy do nas przychodzisz tato mówi: Znów tę cholerę do nas przyniosło!

  • Siedzi babcia na ławce, na której jest napisane "świeżo malowane".
    Podchodzi mężczyzna i mówi:
    - Proszę pani, niech pani zejdzie, tu jest świeżo malowane.
    A ona mu na to:
    - Proszę pana ja i tak w to nie wierzę. Wczoraj pisało ch*j ci w d*pę a ja siedziałam kilka godzin i nic.

  • - Kto z was zrobił dobry uczynek?
    - Mnie udały się dwa.
    - Jakie Jasiu?
    - W sobotę pojechałem do babci i babcia bardzo się ucieszyła.
    - A drugi?
    - W niedzielę wyjechałem od babci i babcia ucieszyła się jeszcze bardziej.

  • Wnuczek poszedł z babcią do kościoła w Zaduszki. Słucha, jak ksiądz czyta wypominki:
    "Za duszę Jana, Marcina, Henryka, za duszę Adama, Andrzeja, Teofila..."
    Chłopiec słucha, słucha, w końcu zaniepokojony ciągnie babcię za rękaw:
    "Babciu, chodźmy stąd, bo on nas wszystkich zadusi!"

  • Babcia robi pierogi, spadł jej jeden surowy pierożek:
    - k**wa!
    A Jasio pyta:
    - Babciu a co to znaczy k**wa?
    - to taki pierożek
    Jasio poszedł na górę i słyszy, że jego rodzice się kłócą, tata mówi do mamy:
    - Ty suko!
    - Tato co to znaczy suka?
    - To taka miła osoba.
    Jasio schodzi na dół do babci, a babci znów spadł surowy pierożek a Jasio na to:
    - Suko k**wa ci spadła.

  • Babcia była u lekarza, a ten jej zapisał czopki i kazał brać raz dziennie. Kiedy babcia wróciła do domu, postanowiła włożyć sobie czopek do dupy ,ale że babunia schorowana, reumatyzm, nie mogła dosięgnąć ręką dupy, więc zawołała wnuczka:
    - "Wnuczku pomóż babci i włóż mi ten oto czopek."
    - "Dobrze babciu,pomogę ci, odparł wnuczek".
    Babcia się pochyliła, podwinęła kieckę i tak po paru minutach wnuczek do babci:
    - "Babciu, ten czopek mam Ci włożyć w to ciemnie czy nakarmić indora?"

  • W autobusie starsza pani ustępuje miejsca skinowi i wzdycha:
    - Biedne dziecko. Nie dość, że w butach ortopedycznych to jeszcze po chemioterapii.

  • Babciu widziałaś moje tabletki?
    Były oznaczone LSD.
    - Pierdolić tabletki, widziałeś kurwa smoka w kuchni?